Kim Kardashian
Mamy więc dalszy ciąg sprawy Kim Kardashian i jej oszustwa finansowego. Sonya Norwood, mamunia piosenkarki Brandy, która pozwała Kim do sądu twierdzi, że skontaktowała się z rodziną Kardashian, by wyjaśnić oszustwo bez interwencji prawa. "Moje dzieci [Brandy i Ray J] poprosiły mnie, abym ze względu na relacje, które ich wszystkich łączyły, postarała się załatwić sprawę polubownie. Udałam się zatem do lokalu Kim, żeby z nią o tym porozmawiać" - mówi Norwood. Kim ponoć przyznała się do wszystkiego i przeprosiła. Obiecała również w szybkim czasie zwrócić 120 000$. Niestety pieniądze na konto nie wpłynęły aż do w chwili obecnej, przez co sprawa wylądowała w sądzie. "Kiedy się upomniałam, Kim stwierdziła, że przenigdy mi czegoś takiego nie obiecywała. Nie miałam zatem innego wyjścia, jak wyłącznie oddać sprawę do sądu" - podsumowuje kobieta.Kim Kardashian bez ustanku wzbogaca galerię zdjęć na indywidualnej oficjalnej stronie internetowej WWW. Tym razem umieściła fotki z najnowszej sesji zdjęciowej, która odbywała się w Australii. Jej jedyną towarzyszką była czarna kocica, którą podobno gwiazda chciała zabrać ze sobą do lokalu mieszkalnego. Niestety zwierzątko posiada już swojego właściciela. Choćby z pewnością u Kim miałoby jak w siódmym niebie.Tak, wiemy że to sprzed kilku tygodni, ale takie newsy się nie starzeją szybko. Podejrzewamy, że silikonowa pupa Kim Kardashian posiada dość długi termin ważności. W końcu tworzywo sztuczne prędko się nie psuje... Poniżej Kim w Lav Vegas w trakcie własnego show. Dito Von Teese, nie musisz bać się konkurencji, choćby nie z jej strony.
Adres www: http://94.3.219.227



