Siatkówka
16 wrześnie 2005 r.. Tą datę zapamiętali wszyscy, zwłaszcza fani uwielbianego przez wszystkich siatkarza, środkowego Arkadiusz Gołasia. Ta to jest najgorszy dzień dla wszystkich. Zwłaszcza dla miłośników siatkówki. W ten dzień nasz Arek zginą w wypadku samochodowym. Jego samochód zjechał na pobocze i uderzył o barierkę. Niestety nasz siatkarz tego nie przeżył. Dla wszystkich to była wielka tragedia. Nikt nie mógł w to uwierzyć. Arek Gołaś był znakomity siatkarzem, miał wtedy zaledwie 24 lata i całe życie przed sobą. Dwa miesiące przed wypadkiem poślubił Agnieszkę Dziewońską. Mieli wspólne plany. W dzień wypadku arek jechał ze swoją żoną do włoskiego klubu. Niestety Bóg chciał inaczej. Na jego pogrzeb przyszło mnóstwo ludzi, fani Arka, przyjaciele, reprezentacja siatkówki, selekcjonerzy, delegacje z organizacji siatkówki. Wszyscy, dla których Arek był bardzo ważny. Byli również jego koledzy, z którymi grał. Oni również nie mogli uwierzyć w to co się stało. Przecież nie dawno jeszcze grali z nim na meczach byli na jego ślubie. Wszystkim nam go brakuje teraz siatkówka to nie jest to samo. Brakuje w nim właśnie Arka. Po jego śmierci coś się popsuło. Wcześniej wręcz ja sama kiedy jeszcze Arek, z chęcią oglądałam ten sport. Ale po jego śmierci czegoś mi zabrakło w siatkówce, jak oglądam mecze to czegoś, kogoś mi brakuje na boisku. Areka zawsze można było rozpoznać na parkiecie, większość penie oglądała siatkówkę właśnie ze względu na arka. No będę szczera, był przystojny. Każdy rozpoznawał tą charakterystyczną koszulkę z numerem 16. Wszyscy tę liczbę kojarzą, z Arkiem. Arek nosił koszulkę z numerem 16 i 16 wrzesień okazał się dla niego pechowy. Szkoda, że go już nie ma, ale najwidoczniej tam był bardziej potrzebny. Tak jak wszyscy mówią, że teraz Arek gra z reprezentacja aniołów. Nigdy
Adres www: http://233.177.43.215



