Wypadek drogowy
Kobiety i mężczyźni się ubezpieczamy, a pomimo to nie sądzimy, iż może spotkać nas wypadek drogowy. Ostatnio miałam okazję uczestniczyć w swego rodzaju zabawie, a ma możliwość bardziej próbie dachowania samochodem. Są korporacji, które specjalizują się w tym. żeby wziąć udział w owym dachowaniu trzeba wyrazić pisemnie zgodę zawierającą punkt, że organizatorzy nie biorą odpowiedzialności za konsekwencje. W próbie dachowania samochodem nie mogą brać udziału niepełnoletni. No zatem złożyłam swój podpis, dostałam odpowiednie instrukcje i wsiadłam do samochodu. Zapięłam pasy, chwyciłam kierownicę i odwrócono samochód wraz ze mną , do góry nogami" a raczej do góry podwoziem. Zawisłam na pasie, który strasznie trzeszczał i miałam wrażenie, że rozerwie się za chwilę. Puściłam kierownicę i tak sobie wisiałam. Dziewczyna, która koordynowała całą akcję zaproponowała mi, że poinstruuje mnie jak mam wydostać się z pasów i wyjść z przewróconego auta. Dostałam polecenia, niemniej jednak okazało się, że mój mózg zgłupiał i nie wie gdzie są ręce, gdzie nogi i w tej sytuacji poprosiłam o zakończenie eksperymentu. Niemniej wyciągnęłam wnioski z tej zabawy. Otóż sądzę, że gdybym miała wypadek drogowy połączony z dachowaniem, to raczej nie uwolniłabym się sama z pasów. Wniosek: będę wozić w schowku samochodowym dobre, niewielkie nożyczki. Wiem, że kierowcy wyścigowi zawsze posiadają w samochodzie nóż przeznaczony do szybkiego przecięcia pasa. W każdym razie polecam próbę dachowania, bo wszak w każdej chwili może zdarzyć się nam taki wypadek drogowy. Bez wątpienia nikomu tego nie życzymy, ale wypadki drogowe to nie
Adres www: http://66.254.210.140



